Holistyczne leczenie POChP i terapie biologiczne – wnioski z debaty eksperckiej „Dnia Zdrowia z Wprost”

31.08.2026

Podczas debaty zorganizowanej 25 sierpnia w Warszawie w ramach „Dnia Zdrowia z Wprost” przez redakcje „Wprost” oraz NewsMed.pl eksperci podkreślili, jak istotnym wyzwaniem dla współczesnego systemu ochrony zdrowia są choroby populacyjne. Dyskusja skoncentrowana była m.in wokół niewydolności serca, leczenia choroby otyłościowej oraz przewlekłych schorzeń zapalnych dróg oddechowych – w tym przewlekłego zapalenia zatok z polipami nosa oraz Przewlekłej Obturacyjnej Choroby Płuc (POChP). Ta ostatnia stanowi trzecią najczęstszą przyczynę zgonów na świecie, a w Polsce dotyka ponad dwa miliony osób. Eksperci byli zgodni, że fundamentem modernizacji opieki zdrowotnej musi stać się holistyczne spojrzenie na pacjenta oraz wczesna interwencja terapeutyczna, które pozwalają zapobiegać najcięższym powikłaniom narządowym.

Przewodnicząca Koalicji oraz Konsultant Krajowa w dziedzinie chorób płuc, dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska, zaprezentowała najważniejsze wnioski dotyczące powiązań narządowych w POChP. Zwróciła uwagę na główne czynniki ryzyka wielu chorób, do których należą otyłość i palenie tytoniu — traktowane nie jako złe nawyki, lecz jako pierwotne jednostki chorobowe, które wymagają profesjonalnej diagnozy i leczenia. Palenie niszczy miąższ płucny tak samo bezwzględnie, jak otyłość obciąża układ przemiany materii. Co więcej, jednoczesne występowanie otyłości i uzależnienia od nikotyny zwielokrotnia uszkodzenia układu oddechowego oraz krążenia, drastycznie przyspieszając pogorszenie stanu zdrowia pacjenta.

– Pacjenci chorujący na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc nie umierają z powodu płuc, umierają z powodu serca – podkreśliła dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska. – POChP jest czynnikiem ryzyka raka płuca, a zaostrzenia POChP, które są największym problemem pacjentów, są czynnikiem ryzyka powikłań sercowo-naczyniowych. Każde zaostrzenie powoduje wzrost ryzyka udaru, zawału serca, zaburzeń rytmu serca. Jeśli będziemy skutecznie leczyć POChP, to możemy zmniejszyć ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych.

Chorzy na POChP są bezpośrednio narażeni na rozwój nowotworów płuca, jednak to powikłania krążeniowe stanowią główną przyczynę śmiertelności w tej grupie. Każdy epizod zaostrzenia objawów – manifestujący się narastającą dusznością, kaszlem oraz ostrą niewydolnością oddechową wymagającą hospitalizacji – wywołuje odpowiedź ogólnoustrojową. Zjawisko to znacząco podnosi ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu czy zaburzeń rytmu.

– Zaostrzenie to nagłe pogorszenie stanu klinicznego, nasilenie dolegliwości: duszności, kaszlu. Często rozwija się niewydolność oddechowa, pacjent wzywa zespół ratownictwa medycznego, trafia do szpitala, wymaga leczenia tlenem. Jest to dramatyczny stan, porównywany do stanu zagrożenia życia w zawale, udarze mózgu. Jeśli takie zaostrzenie wystąpi, to u niektórych chorych uruchamia się mechanizm galopującego konia: jedno zaostrzenie goni kolejne, aż dochodzi do zgonu – ostrzegała Przewodnicząca Koalicji Na Rzecz Zdrowych Płuc.

W tym kontekście za przełomowy krok w farmakoterapii uznaje się wprowadzenie leczenia biologicznego, ze szczególnym uwzględnieniem subpopulacji pacjentów z tzw. zapaleniem typu 2. Rejestracja leków biologicznych umożliwia celowane oddziaływanie na molekularne mechanizmy odpowiedzialne za generowanie i podtrzymywanie procesu zapalnego.

– Leki biologiczne są już stosowane w astmie, w AZS, zapaleniu zatok z polipami nosa, czas na POChP. Przechodzimy do zupełnie innego podejścia do leczenia, kiedy nie będziemy patrzeć tylko na chorobę, a będziemy brać pod uwagę mechanizmy zapalne, które są w wielu chorobach – zaznaczyła dr Czajkowska-Malinowska, wskazując, że nowa terapia będzie przeznaczona dla wyselekcjonowanej grupy pacjentów, u których dotychczasowe metody nie przynosiły kontroli klinicznej.

Model ten, sprawdzony dotychczas w innych schorzeniach zapalnych, stanowi przejście do medycyny spersonalizowanej w pulmonologii. Choć terapie biologiczne są zastrzeżone dla wąskiej grupy chorych, stanowią one skuteczne narzędzie w hamowaniu powikłań narządowych i redukcji śmiertelności.

Wczesna diagnoza, właściwe rozpoznanie mechanizmu zapalnego oraz nowoczesne leczenie mogą uratować lata życia pacjentów z POChP. Ta śmiertelna choroba wymaga kompleksowego i nowoczesnego podejścia — zanim dojdzie do groźnych dla życia zaostrzeń.

W panelu „Choroby cywilizacyjne i społeczne: największe wyzwania zdrowotne XXI wieku” wzięli udział także: prof. Marcin Adamczak, prezes Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego; prof. Paweł Bogdański, kierownik Katedry i Zakładu Leczenia Otyłości, Zaburzeń Metabolicznych oraz Dietetyki Klinicznej UM w Poznaniu; prof. Marek Gierlotka, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego; Hubert Godziątkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Atopowych; prof. Marta Kałużna-Oleksy z I Kliniki Kardiologii Katedry Kardiologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu; dr n. med. Piotr Rapiejko z Kliniki Otolaryngologii WIM-PIB w Warszawie, sekretarz ZG Polskiego Towarzystwa Otolaryngologów Chirurgów Głowy i Szyi oraz prof. Monika Szulińska, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości.

Źródło i pełna relacja z debaty:NewsMed / Wprost